Jak utrudnić sobie wydawanie pieniędzy? Psychologiczne triki na oszczędzanie
Największym wrogiem oszczędzania nie jest niska pensja, lecz łatwość, z jaką w dzisiejszych czasach pozbywamy się pieniędzy. Sklepy internetowe, płatności zbliżeniowe i "Kup jednym kliknięciem" sprawiają, że wydawanie stało się bezbolesne. Jak to odwrócić?
Oto kilka skutecznych, psychologicznych metod, które wstawią "bramki na autostradzie" Twoich wydatków i zmuszą mózg do chwili zastanowienia przed każdym zakupem.
1. Odłącz karty od systemów szybkich płatności
Google Pay, Apple Pay i BLIK to genialne wynalazki, ale dla osoby mającej problem z impulsywnymi zakupami, są one przekleństwem. Co powinieneś zrobić natychmiast:
- Usuń zapisaną kartę płatniczą z przeglądarki internetowej.
- Odłącz karty od kont w sklepach takich jak Allegro, Amazon czy aplikacjach z jedzeniem z dostawą.
Jeśli, żeby kupić nową grę, będziesz musiał wstać z kanapy, znaleźć portfel, wyjąć kartę i przepisać 16 cyfr, szansa na to, że po drodze zrezygnujesz z zakupu rośnie o kilkadziesiąt procent!
2. Zasada 48 godzin (Reguła chłodzenia)
Za każdym razem, gdy masz ochotę kupić coś, co nie jest artykułem pierwszej potrzeby (kolejne buty, nowy gadżet, drogi sprzęt), zastosuj żelazną zasadę: Odłóż zakup o równe 48 godzin.
Zapisz ten przedmiot na kartce lub zostaw w wirtualnym koszyku, zamknij stronę i wróć do tego za dwa dni. W ponad połowie przypadków emocje opadną i zdasz sobie sprawę, że ten zakup był podyktowany chwilowym impulsem, a nie rzeczywistą potrzebą.
3. Oczyść swoje cyfrowe środowisko (Zero pokus)
Marketerzy wydają miliardy dolarów, by wywołać w Tobie "FOMO" (strach przed tym, że ominie Cię super okazja). Wypisz się z tego systemu:
- Anuluj subskrypcje z newsletterów wszystkich sklepów odzieżowych, elektronicznych i drogerii.
- Przestań obserwować "influencerów zakupowych" na Instagramie i TikToku, których jedynym celem jest nakręcanie konsumpcjonizmu.
- Ukryj w telefonie aplikacje zakupowe na dalszych ekranach lub po prostu je odinstaluj (kupuj tylko przez przeglądarkę, co jest mniej wygodne).
4. Magia fizycznej gotówki
Badania neurobiologiczne dowodzą, że płacenie fizycznymi banknotami aktywuje w mózgu ośrodki związane z odczuwaniem bólu. Płacenie kartą (a już w szczególności smartwatchem) jest traktowane przez nasz mózg jak gra wideo – nie czujemy realnej utraty zasobów.
Spróbuj przeprowadzić eksperyment: wypłać z bankomatu budżet na jedzenie i przyjemności na cały tydzień. Płać wyłącznie tymi banknotami. Gwarantujemy, że dużo ciężej będzie Ci rozstać się z ostatnim banknotem stuzłotowym, niż zbliżyć plastik do terminala.
5. Zastrzeż swój numer PESEL (Ochrona przed pożyczkami)
Czasami największym problemem nie są codzienne wydatki, ale łatwość, z jaką można dziś wziąć pożyczkę ratalną w sklepie ("kup teraz, zapłać za 30 dni") lub chwilówkę.
Rozwiązaniem, które w Polsce jest darmowe i dostępne od ręki w aplikacji mObywatel, jest zastrzeżenie numeru PESEL. Zastrzeżony PESEL to blokada systemowa – żadna firma pożyczkowa ani bank nie udzieli Ci kredytu, dopóki go nie odblokujesz. Dodaje to ogromne psychologiczne "tarcie" do impulsywnych zakupów na raty. Zanim zalogujesz się do mObywatela i cofniesz zastrzeżenie, prawdopodobnie zdążysz przemyśleć, czy ten nowy sprzęt elektroniczny na pewno jest Ci niezbędny.
6. Ustaw automatyczne przelewy (Płać najpierw sobie)
Najlepiej w ogóle nie mieć dostępu do pieniędzy, które chcesz zaoszczędzić. Zgodnie ze złotymi zasadami finansów, powinieneś oszczędzać zanim zaczniesz wydawać. Ustaw w banku automatyczny przelew stały zlecany w dniu wypłaty. Niech od razu przenosi 10% czy 20% Twoich dochodów na odrębne konto oszczędnościowe. Zniknie pokusa wydania tych pieniędzy, skoro nawet nie zobaczysz ich na głównym koncie.
Podsumowanie
Kluczem do obniżenia wydatków jest celowe wprowadzanie niedogodności (tarcia) do procesu kupowania. W świecie, w którym wszystko jest na wyciągnięcie jednego kliknięcia, to właśnie trudność w zrealizowaniu płatności ratuje stan naszego portfela.